„Dziewczyny z Wołynia”. Anna Herbich-Zychowicz

Są takie książki których czytanie przyprawia o uczucie strachu i lęku, książki które po prostu trzeba przeczytać choćby człowiek miał potem nie spać kilka nocy bo budziły by go koszmary. I właśnie taką książką jest „Dziewczyny z Wołynia”. Anny Herbich-Zychowicz.

Dziewczyny z WłyniaTa książka jest zbiorem historii dziewięciu kobiet które przeżyły rzeź na Wołyniu, zapisane są tu ich wspomnienia pełne bólu i cierpienia. To trudna lektura ale pozostająca na długo w pamięci.

Kiedy wracam dziś do tamtych strasznych dni, przede wszystkim przypomina mi się strach. Wszechobecny, paraliżujący, ściskający za gardło. Zalegający w trzewiach niczym kamień. Niepozwalający spać, jeść, myśleć. Żyć.

Temat Wołynia i tego co się tam wydarzyło w czasie II wojny światowej, długie lata był ukrywana i przemilczany. Dopiero po upadku komunizmu można było głośno mówić o tym co się tam wydarzyło. O tych wszystkich strasznych czynach.
Książka mówi o tym jak młode dziewczyny, dzieci i inni mieszkańcy zamordowała bestialsko ukraińska armia powstańcza, której zbrodnie nigdy nie zostały osądzone.

Byłam małą dziewczynką i urzeczona patrzyłam na to wszystko szeroko otwartymi oczami. Przyrzekałam sobie, że nigdy z Wołynia nie wyjadę. Życie potoczyło się jednak inaczej.

Polecam nie czytać całej książki ciągiem, ale robić sobie przerwy po każdej historii. Tak żeby ochłodzić emocje i ułożyć tą makabryczną opowieść w jakąś logiczną całość.

Książka składa się z dziewięciu rozdziałów,prologów, kalendarium historycznego, indeksu nazwisk oraz spisu źródeł ilustracji.
Ilustracje w książce są integralną częścią książki i dopełniają obraz ogromu tragedii którą przeżyli bohaterowie.

Na początku nie potrafiłam sobie tego wszystkiego wytłumaczyć, zrozumieć. Dlaczego akurat oni? Dlaczego akurat ja? Dlaczego to na nas spadły takie straszliwe nieszczęścia? Jak Bóg mógł na to wszystko pozwolić? Z wiekiem przyszła jednak pokora i zrozumienie. Nie, nie mam pretensji do Boga. To bowiem nie Bóg zadał mi te wszystkie cierpienia. Zadali mi je ludzie.

Książkę czyta się bardzo dobrze jeśli coś takiego można czytać dobrze. Treść jest bardzo płynna i konkretna.
Wszystkie części składają się w logiczną i sensowną całość.
Książkę polecam każdemu, trzeba ją po prostu przeczytać.

Dziękuję wydawnictwu Znak za egzemplarz książki do recenzji. logo_znak_horyzont08_2_

Magda