„Dziewczyna ze złotej klatki”. Anna Szafrańska

Główną bohaterką jest Amelia Raczyńska, 18-letnia córka bogaczy, która może mieć wszystko, czego tylko zapragnie. Jedynie co musi robić, to bezwzględnie podporządkowywać się woli apodyktycznych rodziców, którzy to zaplanowali jej całe życie. Ale czy to czego dla niej chcą opiekunowie jest właśnie tym o czym ona marzy?

dziewczynaDziewczyna jednak dusi się w tym idealnym życiu, bez możliwości samodzielnych decyzji. Podczas próby ucieczki ze złotej klatki musi posunąć się do kłamstw, co skutkuje zniszczeniem niezwykłego, dopiero co rodzącego się uczucia.

„Dziewczyna ze złotej klatki” to historia bardzo odważna i bardzo wstrząsająca. Jest to książka strasznie emocjonalna, o niespełnionych marzeniach, o potrzebie wolności, sekretach i tajemnicach. Książka jest też o bólu, poświęceniu ale i nadziei. To książka o spełnianiu oczekiwań rodziców, o walce o ich uznanie. To książka o tym, że za pieniądze nie da się kupić wszystkiego, o tym, że nie dają one szczęścia.

Mylili się, mówiąc, że mam wszystko, czego zapragnę. Nie miałam najważniejszego – miłości, więc postanowiłam poszukać jej na własną rękę. Przez lata nie interesowało ich, jaka naprawdę jestem. Chcieli ułożonej i wykształconej córki, która posłusznie spełni każdy ich rozkaz. I teraz wychodzi na to, że to ja, Amelia, jestem tą złą, niegodziwą córką, która wykorzystuje swoich bogatych rodziców. Że to ja zasługuję na wszelką pogardę, a nie rodzice, którzy poświęcają swoje życie dla kariery, by zarabiać pieniądze i zadowolić wszelkie potrzeby dzieci.
Życie nie jest sprawiedliwe.

Anna Szafrańska napisała powieść z perspektywy Amelii, dzięki temu wiemy co dzieje się w młodym i niedoświadczonym, jednocześnie wystawianym na wiele prób sercu i umyśle. Możemy śledzić jak wiele rozterek, tych pozytywnych jak i negatywnych przeżywa dziewczyna.

Bo wiecie, przez lata wychowywałam się wśród ludzi, którzy kłamali, spiskowali i jeden krytykował drugiego samym spojrzeniem. Dlatego nauczyłam się czytać z ludzkich oczu, bo tylko one mówiły prawdę.

Autorka stworzyła bardzo ciekawe powiązania między bohaterami. Są oni bardzo dobrze wykreowani. Moją uwagę szczególnie przykuli rodzice- zimni, apodyktyczni, jakby pozbawieni uczuć. Liczą się dla nich tylko pozory i reputacja, to co ludzie powiedzą.

Bo właśnie tak działa miłość.
Miłość uskrzydla.
Daje nam nadzieję, stanowi oparcie w trudnych chwilach, wierzymy w nią i ją pielęgnujemy. Nie widzę jej, ale wiem, że istnieje.
Że jest obok mnie.
Że jest ze mną.

Plusem jest też dodanie do fabuły dobrze napisanych scen miłosnych i niespodziewane zakończenie Co sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko a fabuła wciąga.
Książka jest bardzo pozytywnym połączeniem romansu i powieści sensacyjnej.

Warto przeczytać tą książkę, bo jest to piękna historia o zniewoleniu i spełnianiu cudzych ambicji, ale też o walce o samą siebie, o walce o swoje marzenia, plany. Ale też jest to opowieść o miłości. Naprawdę warto przeczytać.

Dziękujemy Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz książki do recenzji.

novae_res_logo_male@2x

 

 

 

 

Podaj dalej! Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someonePrint this page