Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie – Janusz Leon Wiśniewski

wisniewskiNazwisko autora książki gwarantuje nam to, że będzie to dobra pozycja. I tym razem czytelnik się nie zawiedzie, a pozycją tą należy się delektować. Kiedyś zakochałam się w książce „S@motność w Sieci”. Lubię czytać rozmowy z Januszem Leonem Wiśniewskim. Lubie jego języki i bogate słownictwo. I tym razem się nie zawiodłam.

O czym jest książka, tego wam do końca nie zdradzę. Nasz bohater ociera się o śmierć i budzi się nagle, w szpitalu. Był w śpiączce przez pół roku. Książka to pewnego rodzaju sumienia, bo pomiędzy opisem rehabilitacji i zabiegów które potrzebuje pacjent poznajemy jego życie i kobiety które wpływały na nie. Było ich 5 i każdą w jakiś sposób zranił albo zawiódł nasz bohater. Jednak w czasie jego życiowej tragedii one są przy nim i go wspierają. Dlaczego? Co takiego im zrobił? Było Go im żal albo go kochały? Czytając „Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie” z pewnością nie można się nudzić!

Chciał zrozumieć, dlaczego czuje to, co czuje, a nie czuje tego, co bardzo by chciał odczuwać.

Książka to literatura kobieca, ale z punktu widzenia faceta. Znajdziemy tu swego rodzaju elementy i psychologiczne i romans, nie zabraknie wątków filozoficznych czy religijnych. To piękna historia o tym wszystkim co już nie raz zostało opisane: o miłości, zdradach i kobietach, które kochają tego samego mężczyznę – każda na swój sposób. Podczas czytania tej książki możemy bardzo dobrze poznać głównego bohatera i zrozumieć jego zachowanie oraz podejmowane przez niego decyzje.

Samotność wcale nie zaczyna się od tego, że nagle nikt nie czeka na ciebie w domu.
Samotność zaczyna się wówczas, kiedy pierwszy raz odczujesz pragnienie, aby czekał tam na ciebie ktoś zupełnie inny…

Pozycja ta niby nie wnosi nic nowego. Jednak styl Wiśniewskiego dodaje tej historii coś niesamowitego. Chce ją się czytać i czytać.

Autor nie zastosował rozdziałów, więc płynnie przechodzi się z wątku na wątek. Czytają miałam wrażenie że od pierwszej strony znalazłam się wraz z bohaterem na sali szpitalnej i poznawałam jego historię. Książka to raczej długie opisy, a mała ilość dialogów.
Książka nie należy do tych które „czytają się łatwo”. Daje do myślenia. Wymaga sporego zaangażowania gdyż autor prowadzi bohatera do wspomnień, a wydarzenia pociągają często nie oczywiste powiązania między wspomnieniami.

Zachłysnął się wolnością i nie chciał odstąpić nikomu ani jej kawałka. Bycie z kimś zawsze wiąże się z kompromisem czyli tak naprawdę z rezygnacją z części swojej wolności.

Książkę oczywiście mogą czytać wszyscy. Jest to piękna historia. Jednak szczególnie mocno przeżyją ją Ci którzy mają za sobą pewien bagaż doświadczeń.

Janusz Leon Wiśniewski to fenomen wśród pisarzy: naukowiec i pisarz polski, magister fizyki, magister ekonomii, doktor informatyki, doktor habilitowany chemii. A do tego doskonały pisarz.

Dziękujemy za egzemplarz książki do recenzji.

znak_nova

Podaj dalej! Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someonePrint this page