„Jazda na rydwanie” z Julianem Hardy

jazdaW moje ręce trafił egzemplarz autorski książki „Jazda na rydwanie” Juliana Hardy. Choć nazwisko autora nic nie mówi warto zapoznać się z tą książką. Jest bardzo dobra!

Bohatera powieści Roberta Meissnera, poznajemy gdy wchodzi w dorosłe życie z pierwszą miłością- Wiktorią. Jego pierwszy związek przerywa wybuch II wojny światowej.Robert trafia na front a Wiktoria układa sobie życie z kimś innym.
Młody mężczyzna również poznaje miłość swojego życia, Marion. Małżeństwo jest szczęśliwe, przynajmniej do czasu… Mogę Wam zdradzić, że młodzi biorą ślub i tworzą szczęśliwy związek. Robert rozpoczyna pracę w wywiadzie brytyjskim….

Autor pozwala nam poznać bohatera którego wewnętrzną metamorfozę obserwujemy. Julian Hardy pokazał nam silnego człowieka który wyraźnie dominuje i nie pozwoli nam się nudzić. To człowiek sukcesu, który jest pewny siebie i czasem zuchwały; szybko się uczy, szybko też zdobywa przyjaciół i z każdej sytuacji potrafi coś zyskać. Ideał?

„Jazda na rydwanie” to lektura łącząca w sobie powieść obyczajową, szpiegowską, przetykaną thrillerem politycznym. Nie brakuje także scen erotycznych. Które są dość „mocne” i przeznaczone dla dorosłych czytelników.

Czytając tę książkę dokładnie widać że autor jest intelektualistą, nie brakuje w niej odniesień do  Mickiewicza, Owidiusza, Leśmiana czy fragmenty Starego Testamentu.

Narracja jest tak poprowadzona aby budować napięcie. Losy głównego bohatera zostały tak poprowadzone aby spójnie spiąć 36 lat w których historia się toczy. A czytelnik się we wszystkich wydarzeniach nie gubił.
W czasie akcji książki czytelnik odbywa wędrówkę po wielu państwach chociażby Anglii, Niemczech czy Egipcie.
Autor ma bardzo dobrą umiejętność tworzenia ciekawych postaci przez tę książkę przeplata się naprawdę ogromna ich ilość. Udało mu się zorganizować przebieg fabuły tak, by ich losy przeplatały się ze sobą i tworzyły zgraną całość.

W powieści pojawia się wiele wątków i myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie, chociaż podejrzewam, że „Jazda na rydwanie” może bardziej przypaść do gustu panom niż paniom. Sprawdźcie!

Książka ta, liczy sobie 550 stron, więc lektura zajęła mi sporo czasu,ale  nie żałuję, że zdecydowałam się, by po nią sięgnąć. Polecam!

Dziękuje bardzo autorowi za udostępnienie książki. Mam nadzieję, że nie jest to moje ostatnie spotkanie z twórczością tego autora!

Podaj dalej! Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someonePrint this page