Jak przestałam być arystokratką – Christine von Brühl

„Tak bym chciała damą być,  ach, damą być, ach, damą być” śpiewała Maryla Rodowicz. Dziś Christine von BrÜhl przekonuje nas „Jak przestałam być arystokratką”. 

arystokratka_okladka_300

„Hrabina Christine von Brühl pochodzi z rodu hrabiego Henryka von Brühla (pierwszego ministra i ulubieńca króla Polski Augusta III Sasa), któremu Drezno zawdzięcza wspaniałe tarasy nazwane jego imieniem. Jako córka dyplomaty wzrastała i wychowywała się w Akrze, Brukseli, Londynie, Bonn… I właściwie wcale nie chciała wychodzić za mąż Katolicka arystokratka powinna poślubić szlachetnie urodzonego mężczyznę tej samej konfesji – tak nakazuje tradycja. Ale co robić, jeśli nie trafi się ktoś odpowiedni, kogo ona mogłaby również pokochać?”

Bohaterka pisze w książce o tym, że życie arystokratów wcale nie jest takie idealne o ograniczeniach wynikających ze świadomości tradycji, o sztywnych zasadach i regułach postępowania rodem z minionych stuleci do których musiała się stosować, choć często jej one nie pasowały. Akcja książki rozgrywa się w latach osiemdziesiątych, w Niemczech, już po upadku muru berlińskiego, a wciąż dzieli się na Berlin wschodni i zachodni, więc nadal są to dwa różne światy…  Autorka nie tylko skupiła się na problemach swojej ojczyzny, lecz także poruszyła temat komunizmu w Polsce i nakreśliła nam bliżej zmiany zachodzące na przełomie XX i XXI. Ona sama jest narratorka powieści, chwilami odnosiłam wrażenie, że razem z nią wyruszyłam w podróż do jej wspomnień i przeszłości.

Christine dopasowuje się do zasad arystokracji do momentu gdy poznaje Schrata- niemieckiego artystę, który niestety z Arystokracją ma niewiele wspólnego. Kobieta jest nim zafascynowana i nie widzi problemów które wynikają z odmiennego pochodzenia. Niestety z biegiem czasu zaczyna zauważać różnice społeczne dzielące ją i jej przyjaciela. Christine już jako dziecko podjęła decyzję, że nie wyjdzie za mąż, nie chciała aranżowanego małżeństwa,  jednak pragnęła kochać i być kochaną. Nie napisze Wam jak się ten wątek skończył- musicie sami przeczytać…

Bohaterka jest inteligentna i skromna. Z ciekawością czyta się całą jej biografię, począwszy od narodzin w Afryce, aż po Boże Narodzenie w Wiedniu. Tak mnie wciągnęła ta książka że aż poszukałam informacji o niej w Internecie. Znalazłam liczne wywiady, w których podobnie jak w książce uchyla rąbka tajemnicy na temat swojego pochodzenia i rodziny. .

„Każdy człowiek skądś pochodzi, każdy ma swój życiorys, który go wyróżnia. Swoją historię, swoją przeszłość. Swoje korzenie. Biografię człowieka wyznaczają nie tylko jego plany i cele czy nawet samodzielnie podjęte decyzje – składają się na nią także losowe czynniki towarzyszące, których nie da się zmienić. Tylko co robić, jeśli w ogóle nie można być tym, kim powinno się być?”

Książkę czyta się szybko mam tylko drobną uwagę co do licznych opisów, których jest strasznie dużo i osoby, które za nimi nie przepadają mogą się strasznie nudzić podczas czytania.
Książka wydana w miękkiej oprawie okładka bardzo przeciętna, niestety nie przyciąga czytelnika. Zawiera 214 stron, wydało ją wydawnictwo Prozami.

Polecamy tą książkę gdyż jest to ciekawa pozycja, w której autorka wprowadza nas w świat arystokracji, jej tradycji i mentalności, ale również ukazująca to, z czym musi się liczyć „buntowniczka”. W książce znajdziemy opisy tradycji, zasad, przeszłości wiążącej się z tym stanem. Oprócz opisów balów, uroczystości rodzinnych dostajemy również sporą dawkę wiedzy na temat tego, jak arystokraci funkcjonują w swym  kręgu, jak nawzajem się poznają oraz jak wygląda ich życie towarzyskie i utrzymywanie relacji społecznych.

Przeczytajcie wywiad z autorką: TU.

Dziękujemy wydawnictwu za egzemplarz książki!

Podaj dalej! Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someonePrint this page