„Magiczne Lato” zmienia życie

okadka_magiczne lato_gotowaNa napisanie Wam o książce „Magiczne Lato” Aleksandry Tyl specjalnie czekałyśmy aż do teraz, choć książka miała swoją premierę w czerwcu. Jej sceneria rozgrywa się w upalne letni dni, takie same jak mieliśmy jeszcze kilkanaście dni temu. Więc czytając ją nie było tego klimatu, takiego jak teraz. Gdy za oknem snuje się już jesienna aura. My przenosimy się do lata i przygód Alicji i jej chorowitej córeczki Matyldy.

Ciężki jest los samotnej matki. Młodej dziewczynie z pięknej miłości została tylko córeczka. Były mąż postanowił założyć nową rodzinę. Historia jak wiele. Dlatego jeszcze mała Matylda jest bardzo chorowita. Nie wiem czy to nadpobudliwość matki czy jej wrażliwość. Mama się stara radzić sobie sama, jednak jest bardzo trudno. Lekarka do której chodzą podaje małej co rusz nowe leki, które na krótko przynoszą pomoc. Się stara. Ale jak tu pracować i opiekować się dzieckiem?

Dziwnym zbiegiem okoliczności trafia do innej lekarki. Starsza medyczka sugeruje zmiane środowiska i wyjazd na dużej na wieś. Jak to ma zrobić samotna matka, mało zarabiająca bez rodziny na wsi, bez możliwości wykombinowania czegoś?
Z pomocą przychodzi siostra Alicji, Dorota. Która to przypomina sobie, że na jakieś uroczystości rodzinnej była jakaś stara ciocia która zapraszała je do siebie. Postanawiają ją odnaleźć….

W ten sposób Alicja z małą Matyldą trafiają do zupełnie innego świata. Dziewczyna bardzo boi się o zdrowie córeczki, wszak w mieście chuchała na wszystko…. Z każdym kolejnym dniem przekonuje się że wieś wcale nie jest taka zła, a ludzi tam mieszkający mają podobne problemy i radości. Alicja dostrzega piękno otaczających ją miejsc. A Matylda znajduje zdrowie i przyjaciół. Gdy wieś nawiedza zwariowana siostra Alicji, na jaw wychodzą schowane głęboko tajemnice. Czy siostrzana miłość potrafi pozwolić na wybaczenie? Nie chce tu za wiele pisać o tym co wydarzy się w książce ale będzie i magia i miłość. I dobre wydarzenia i złe, pojawiają się bardzo pozytywni bohaterowie, nie zabraknie też tych złych charakterów i ludzi którzy nie do końca mają dobre zamiary.

„Magiczne lato” to niezwykła książka w której się zakochałyśmy i będziemy do niej wracać. To książka na ten jesienny czas, gdy mamy jeszcze wspomnienia letnich dni. Ilu z nas znajdzie w niej cząstkę swoich dziecinnych wakacji u babci albo cioci? Fajne są to wspomnienia? Pewnie, że tak.
Może klimat lata zawarty w tej powieści sprawia, że czyta ją się lekko i szybko. A wątki przebiegają szybko i zrozumiale.

Mieszkamy na wsi. Nikt nigdy na nas nie „chuchał i dmuchał”. Więc zachowanie Alicji na początku bardzo nas denerwowało. Trzęsła się nad Matysią, jak by coś jej miało zaszkodzić. Niszcząc przez to jej dzieciństwo. I tak naprawdę życie. Bo dziewczynka nie radziła sobie z niczym a w szkole odstawała od dzieci, przez co była bardzo nieszczęśliwa. Oj, dużo się działo w książce, a Ala nie raz patrzyła na zachowanie dzieciaków z przerażeniem. Bo jak to ? Jeść chleb z nieprzegotowaną wodą i cukrem, albo jeździć w taczce po oborniku? Biegać cały dzień po podwórku albo kąpać się w kałużach?…

Chociaż Alicja na początku nie była zachwycona wsią, to z każdym mijającym dniem coraz bardziej zmieniała swoje zdanie. Jej nastawienie do ludzi i otoczenia bardzo się zmieniło. Zauważyła że jej problemy wcale nie są takie straszne, a inni ludzie też potrzebują wsparcia i pomocy. Sama Alicja zechciała pomagać, a właściwie wydarzenia w książce są tak ukierunkowane, że dziewczyna zaczyna żyć wydarzeniami wsi i traktować jej mieszkańców jak znajomych, bliskich znajomych a z czasem i przyjaciół na dobre i złe. Świetnie napisane są postacie drugoplanowe.

„Magiczne lato” wydaje się lekką, spokojną powieścią. Ot, książka o której sie szybko zapomina. Takie wrażenie miałyśmy gdy trafiła do naszych rąk. Lukrowa, ładna okładka, do tego spokojny opis. Pomyliłyśmy się bardzo! Ta książka nie szybko zginie w naszej pamięci. Czyta ją się błyskawicznie, pisana jest piękną prozą, z zabawnymi i ciekawymi dialogami, z ciekawą kreacją bohaterów. I zawartymi mądrymi rzeczami, które pięknie ubrane w przenośnie i niedopowiedzenia. Myślimy że wielu z Was przy tej książce pomyśli o własnych zachowaniach…

Książka jest na 5+, ale zakończenie nas rozczarowało…. Chyba autorka szykuje się do kontynuacji… Wątki niedokończone…..My czekamy już…. :-)

Polecamy zapoznanie się również z innymi książkami przeczytanymi przez nas Aleksandry Tyl: „Aleja bzów”„Szczęście pachnie bzem” na zaprzyjaźnionej stronie zaczytajsie.pl.

Autorki bardzo dziękują wydawnictwu Prozami za egzemplarz i…. cierpliwość. Iznów musimy pogratulować technicznego przygotowania książki. Oprawa twarda, kartki mocno połączone, dobry druk i jakość papieru. Książki tego wydawnictwa zostają na lata….

prozami

Podaj dalej! Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someonePrint this page