Hołownia inaczej. Pomówmy o Afryce

Hołownia Jak robić dobrze front okładki 300 dpi

Hołownia tym razem odchodzi od tematyki religijności. Tym razem pisze o Afryce i dwóch fundacjach które tam prowadzi. Nie jest to jednak książka wypełniona reklamującą fundacje lecz mądry tekst dający nam wiele do myślenia.

Gdy Wydawnictwo Czerwone i Czarne zaproponowało nam przesłanie książki Szymona Hołowni „Jak robić dobrze”, bardzo się ucieszyłyśmy. Szanujemy bardzo tego autora za doskonałe książki poświęcone tematyce kościoła i religii. Widziałyśmy ją już wcześniej i bardzo nas zainteresowała.

Bo przecież nie ma na tym świecie zła, któremu winien byłby ktoś inny niż my sami. Ludzie w Bangladesz umierają w pracy, bo my chcemy mieć tańsze o pięć złotych koszulki. Afryka dusi się, nie mogąc handlować z nikim (Chinami), Bo Unia Europejska zazdrośnie strzeże interesów interesów naszych rolników. Religijni wariaci na Bliskim Wschodzie mordują ludzi tysiącami, bo żaden z polityków (wybranych przez nas, a nie przysłanych z Marsa) nie widzi ekonomicznego interesu w tym, by położył kres ich piekielnym breweriom.

Afryka na pewno potrzebuje pomocy, wiemy to wszyscy. Przemoc, bieda, choroby to codzienność tego regionu świata. Ale z drugiej strony doniesienia medialne pokazują ogromne ciepło, takie ludzkie dobro.

Szymon Hołownia pisze o ludziach miejscach, zdarzeniach. O tym jak wygląda codzienność na Czarnym lądzie i o tym co tam robi, jak pomaga. To pierwsza książka autora o jego działaniach w fundacjach pomagającym osobą z innego kontynentu.
Opowiada nam o mieszkańcach domu dzieci Kasisi. Opowiada o tych wszystkich ludziach którzy tam pracują i mieszkają. o tych którzy tam zdrowieją, ale też o tych którzy tam umierają. Książka ta jest pełna emocji- radości i szczęścia z codziennych rzeczy, ale też pełno w niej smutku, mowa jest o śmierci, ogromnym bólu, braku nadziej na zdrowie i życie… Obserwuje pana Szymona na Facebooku i szukałam wśród zdjęć, umieszczonych przez niego bohaterów książki.

Siostra opędzała się ode mnie, od moich pieniędzy i tworzonych w głowie naprędce pomysłów (a może kupimy to, a może tamto). Dlaczego- dowiedziałem się za trzecim czy czwartym razem, gdy moje wizje zakupów nowych profesjonalnych łóżeczek dla niemowląt skwitowała, znów niby to przytakując „O tak… To by było pięknie…” . Gdy poprosiłem, by zaczęła mówić otwartym tekstem i nie bała się że mnie urazi, wypaliła, że ja robić to, co powinniśmy zrobić za dwa lata, ale teraz to skończyły jej się środki na jedzenie. „Na sprzęt na meble, chce dać każdy, bo każdy chce, żeby zostało po nim coś, na czym będzie można przykręcić tabliczkę. A jedzenie? Dzieci je zjedzą i nie ma po nim śladu. Ale jeśli nie będzie jedzenie, nie będzie przecież kłaść do tych pięknych łóżeczek”. (…)

„Jak robić dobrze” to książka skłaniająca do myślenia o tym jak tak naprawdę wygląda nasza pomoc innym regionom świata. Autor odchodzi od pisania o Bogu na rzecz relacji człowiek – człowiek.
Wydawało mi się że skoro płacimy pieniądze i wysyłamy je daleko do Afryki to są one dobrze wydawane i trafiają tam gdzie są najbardziej potrzebne. Hołownia przekonuje że pomoc nie powinna polegać tylko na dawaniu, ale też na uczeniu. Pomyślicie czego można uczyć gdy brakuje podstawowych rzeczy do życia. Można: prowadzenia domu, dobrej uprawie pola czy też jak się leczyć albo podpowiedzieć jak dobrze wychowywać dzieci. Nie wiedziałam że takie podstawy są dla mieszkańców Afryki czymś nowym. Bo sie boją, nie jest to im znane czy po prostu zostają „naznaczeni”.

Jak zawsze Hołownia używa pięknego, bogatego języka. Tym razem mamy mniej o Bogu (chodź ta tematyka jest przemycana), ale więcej przesłania i zwracaniu uwagi na problem Afryki.
Pozycja ta jest napisana przystępni i każdy z przyjemnością przeczyta przynajmniej fragment.

Szymon Hołownia w „Jak robić dobrze” przekazuje nam swoje spostrzeżenia związane z sytuacją polityczną czy też ekonomiczną Afryki. Książkę możemy przyrównać do dziennika podróży w którym autor daje nam wskazówki dotyczące turystycznego i codziennego życia na tym kontynencie. A realia życia mogą bardzo nas zaskoczyć, tak bardzo odbiegają od zachodnich norm. Czasami czytając tą książkę ma się wrażenie, że Afryka to jakaś inna planeta, bo tak bardzo to jak ludzie tam żyją jest inne od naszego zachowania. Z drugiej jednak strony z książki wyłania się obraz afryki normalnej, pełnej zwyczajnych ludzi, którzy są do nas niesamowicie wręcz podobni.

UWAGA!
Książka pozostawia po sobie ślad w głowie i nie łatwo o niej zapomnieć. Zapomnieć o Afryce i tej biedzie. Ale też daje nadzieje że są ludzie którzy poświęcają czas i energie dla innych… Ta książka uzmysławia nam że nie trzeba jechać do Afryki aby pomagać, wystarczy się rozejrzeć…

Szymon Hołownia
Jak robić dobrze
Czerwone i Czarne
Broszurowa ze skrzydełkami
Data pierwszego wydania: 2015-05-11
ISBN: 978-83-7700-186-8
Liczba stron: 304
Format: 140×225
Cena katalogowa: 34,90 zł

czerwone i czarne logo

Podaj dalej! Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someonePrint this page