Może dostała od losu drugą szansę na nowe, lepsze życie? czyli „Cienie przeszłości”

DrukowanieKsiążka „Cienie przeszłości” Edyty Świętek tak mnie zaciekawiła że przeczytałam ją w jeden dzień i poświęciłam dla niej wieczór.
Autorka bardzo ładnie i zaskakująco połączyła dwa gatunki czyli romans w który wplotła wątek kryminalny. Co przyczyniło się do tego że książka wciąga na tyle że nie można oderwać od niej ani oka, ani żadnej części ciała.

Karina młoda i dynamiczna kobieta budzi się w szpitalu nie pamiętając zupełnie nic: nie wie kim jest i jak i dlaczego znalazła się tam.  Jednak wszystko tłumaczy jej tajemniczy Wiktor który jest przy niej cały czas i z ogromną troską się nią opiekuje.
.

ISBN 978-83-7674-297-7
[EAN 9788376742977]
Data wydania: 2014
Wymiary: 130×200 mm
Liczba stron: 364
Oprawa: miękka + skrzydełka
Kategoria: literatura dla kobiet

Głos kobiety był zbyt cichy, aby ktokolwiek mógł go usłyszeć. Niemalże na oślep wyciągnęła drżącą dłoń. Wymacała jakiś drobiazg leżący na bruku. Bezwiednie zacisnęła zakrwawione palce na podłużnym, kremowym kartoniku i upadła w czarną nicość.

Fizycznie kobieta wraca do zdrowia jednak jej pamięć nie wraca, gdy zostaje wypisana do domu zastaje w nim makabryczny widok-  wszystkie jej rzeczy są zniszczone a na ścianach widnieją obraźliwe napisy… Ze względu na te okoliczności Karina decyduje się zamieszkać u Wiktora. Usilnie starając się przypomnieć sobie cokolwiek ze swojej przeszłości. Kobieta mimo tego że bardzo dziękuje mężczyźnie za pomoc jednocześnie czuje do niego ogromną niechęć.
Dla bohaterki ogromną zagadką jest jeszcze jeden bohater Adam Zachara do którego dziewczynę przyciąga jakaś nie zidentyfikowana siła.

Zaskakujące było to, jak wybiórczo pamiętała o niektórych sprawach. Na przykład, słysząc nazwę uczelni, od razu kojarzyła prestiż z nią związany. Dlaczego więc nie reagowała w podobny sposób na imiona – w tym na swoje własne?

Czy Karina odzyska pamięć? Czy złoży układankę snów i wspomnień w jedną logiczną całość?

Książka ta opowiada o potrzebie miłości, która nawet jeśli stracimy pamięć jest tak głęboko w nas zapisana, że czujemy ją nawet nic nie pamiętając i nie wiedząc do kogo.
Autorka o tej potrzebie opowiada prostym językiem dobierając odpowiednio słowa, powodując że zdania są bardzo składne co zapewnia komfort w czytaniu.

Może dostała od losu drugą szansę na nowe, lepsze życie? Może miała teraz zacząć od zera, bez wlokących się za nią wszystkich cieni przeszłości? Czy będzie potrafiła sprostać temu wyzwaniu?

Niezwykłe w tej książce jest pojawienie się w książce poezji Juliana Tuwima, która jest niezwykle zręcznie wpleciona w tekst oraz fabułę książki.

Wyróżnić należy w tej recenzji opisy scen erotycznych które pojawiają się licznie w tej powieści. Ale nie są to opisy banalne i techniczne ale bardzo zmysłowe i ponętne ale jednocześnie wyważone i nie natarczywe.

Książka to intrygująca opowieść o kobiecie która chce zmienić swoje życie, na nowo je ułożyć zupełnie inaczej, nie uczestnicząc w wyścigu szczurów, być kochana i kochać gorącą, ognistą miłością.

- Karina Rojewska to diabeł wcielony. Służbowo jesteś największym potworem, jakiego spotkałem w całym moim życiu. Jeśli chcesz wiedzieć, czy miałaś w biurze wrogów, to odpowiedź brzmi „tak”. A jeśli interesuje cię miałać przyjaciół, to odpowiedź brzmi „nie”. Byłaś najgorszą, najbardziej wredną kobietą, jaka pracowała w korporacji – powiedział dobitnie.

„Cienie” stawiają wiele pytań odnośnie własnej osobowości, stosunku do życia, własnej drogi.
Książka jest idealna dla osób które lubią rozgryzać ludzką psychikę i zastanawiać się nad własnym postępowaniem.
Cenie sobie to że w tej książce pojawiła się poezja Tuwima którą tu miałam okazję poznać i zachęciło mnie to do głębszego poznania jego twórczości.

Polecam serdecznie tą książkę, bo jest godna uwagi i pozwala zastanowić się nad własnym postępowaniem i właściwym obraniem życiowej drogi.

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękujemy wydawnictwu REPLIKA.

 

 

 

 

 

 

Podaj dalej! Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someonePrint this page

2 thoughts on “Może dostała od losu drugą szansę na nowe, lepsze życie? czyli „Cienie przeszłości”

    • A będzie dalsza część historii Kariny?
      Bo gdyby była było by jeszcze wiele do opisania, jej przeszłości, rodzenia się nowej innej kobiety ale i przyszłości :)
      Pozdrawiamy i zapraszamy do czytania kolejnych jak i poprzednich recenzji!

Comments are closed.